Oto najnudniejsza atrakcja turystyczna w województwie śląskim. Spacer i długo, długo nic

2026-01-02 13:42

Planujesz weekendową wycieczkę po województwie śląskim? Nie każdy punkt na turystycznej mapie gwarantuje efekt „wow”. Jedna z atrakcji szczególnie dzieli odwiedzających. Z jednej strony jest spokojnym miejscem nawet dla całych rodzin, ale w praktyce szybko można się nią znudzić.

Oto najnudniejsza atrakcja turystyczna w województwie śląskim. Spacer i długo, długo nic

i

Autor: UG Świerklaniec/ Materiały prasowe Oto najnudniejsza atrakcja turystyczna w województwie śląskim. Spacer i długo, długo nic

Najnudniejsza atrakcja turystyczna w województwie śląskim

Przeszukując opinie i tak zwane "polecajki", by znaleźć atrakcje turystyczne w Śląskiem, które turyści uznali za najnudniejsze, trzeba było się przebić przez sporą ilość komentarzy. Wnioski są dwa. Pierwszy, ten najważniejszy: wyłonienie najnudniejszych atrakcji turystycznych nie oznacza, że tak sądzą o nich wszyscy. Zresztą w tym, jak i w wielu innych przypadkach jest tak, że jedni lubią, inni nie. Nie ma nic perfekcyjnego. 

Drugi wniosek jest taki, że jak na tak wielką ilość atrakcji turystycznych, jaką oferuje województwo śląskie, takich prawdziwych, nudnych miejsc znaleźliśmy stosunkowo niewiele. To nie zaskakuje, bowiem Śląskie z regionu przemysłowego niezwykle dynamicznie przeobraża się w region turystyczny. No, ale są takie "perełki", które może i są jakieś, ale do ideału brakuje im naprawdę sporo.

Spacer i długo, długo nic? Poznaj park w Świerklańcu

Główny zarzut wobec parku w Świerklańcu, który można uznać za najnudniejszą atrakcję w regionie, jest prosty: dla wielu to po prostu „zwykły park”. Jeśli nie jesteś fanem długich spacerów w otoczeniu zieleni, możesz poczuć rozczarowanie. To ogromny teren z alejkami i starymi drzewami, ale bez spektakularnych punktów widokowych czy rozbudowanej infrastruktury rozrywkowej. Miejsce stworzone jest do niespiesznego relaksu, a nie intensywnego zwiedzania. 

Ten ostatni argument jest jednak tak wadą, jak i zaletą, bo jeśli szukasz miejsca do wyciszenia, to Park w Świerklańcu jest dla Ciebie idealny. No i park ma swoje niezaprzeczalne zalety. To historyczne założenie i określenie jego charakteru pałacowo-parkowego, które, choć pozbawione głównego pałacu, wciąż zachwyca.

 Dla osób szukających ucieczki od miejskiego zgiełku, biegaczy czy rodzin z dziećmi, które chcą zorganizować piknik, Świerklaniec jest idealnym wyborem. To oaza spokoju, która pozwala docenić kontakt z naturą i odpocząć.

Z miłości do kobiety i potęgi - historia parku w Świerklańcu

Historia tego miejsca jest nierozerwalnie związana z jednym z najbogatszych rodów Europy – Henckel von Donnersmarck. W XIX wieku Guido Henckel von Donnersmarck, przemysłowy magnat, postanowił stworzyć w Świerklańcu rezydencję godną swojej ukochanej, markizy Blanki de Païva. Tak w latach 1869-1876 powstał pałac, który swoim przepychem miał dorównywać francuskim posiadłościom.

Projekt powierzono nie byle komu, bo Hectorowi Lefuelowi – nadwornemu architektowi Napoleona III, znanemu z przebudowy paryskiego Luwru. Budowla w stylu francuskiego neorenesansu liczyła blisko 100 pomieszczeń, w tym 34 wielkie sale i 6 luksusowych apartamentów z nowoczesnym ogrzewaniem. Całość otaczał imponujący, 180-hektarowy park krajobrazowy.

Choć „Mały Wersal” spłonął w niewyjaśnionych okolicznościach w 1945 roku, a jego ruiny ostatecznie rozebrano w latach 60., park przetrwał i do dziś zachwyca swoim pięknem.

Co możesz w nim znaleźć?

  • Pałac Kawalera: Jedyna ocalała budowla z dawnego kompleksu, wzniesiona w latach 1903-1906. Powstała z myślą o gościach rodu, wśród których bywał sam cesarz Wilhelm II. Dziś mieści się w nim hotel.
  • Rzeźby i fontanna: W centralnej części parku zachowały się oryginalne rzeźby walczących zwierząt autorstwa francuskiego artysty Emmanuela Fremieta oraz fontanna „Trzy Gracje”. Stanowiły one niegdyś ozdobę tarasu prowadzącego z pałacu do przystani wodnej.
  • Mauzoleum Donnersmarcków: W północnej części parku znajduje się kościół z kaplicą grobową, gdzie spoczął m.in. twórca „Małego Wersalu”, książę Guido Henckel von Donnersmarck.
  • Starodrzew: Spacerując alejkami, można podziwiać stuletnie dęby, kasztanowce i sosny wejmutki, które pamiętają czasy świetności tego miejsca.

Inne miejsca w Śląskiem, które mogą rozczarować

a co jeszcze uważać, planując wycieczkę? Oto krótka lista miejsc, które bywają uznawane za mniej efektowne przez niektórych turystów:

  • Ruiny zamku w Olsztynie: Malownicze i historyczne, ale jeśli spodziewasz się warowni na miarę Wawelu, możesz być zawiedziony. To głównie fragmenty murów i wieża, które oferują piękny widok na Jurę Krakowsko-Częstochowską, lecz dla wielu to za mało.
  • Pałac w Koszęcinie: Siedziba Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” ma piękne wnętrza, ale bez koncertu czy specjalnego wydarzenia jej potencjał bywa niewykorzystany. Dla turysty nastawionego na zwiedzanie „od A do Z” może okazać się niedostępna.
  • Pałac w Sławikowie: To obiekt o znaczeniu lokalnym, który rzadko jest celem masowej turystyki. Choć ma wartość historyczną, nie oferuje rozbudowanej oferty dla zwiedzających i często można go podziwiać jedynie z zewnątrz.
  • Zespół pałacowo-parkowy w Krowiarkach: Kolejny piękny zabytek, który jednak cierpi na brak silnej narracji turystycznej. Ograniczone możliwości zwiedzania wnętrz sprawiają, że dla przeciętnego odwiedzającego może być to tylko krótki przystanek na trasie.
Śląsk Radio ESKA Google News