- Dramatyczny wstrząs w prywatnej kopalni Eko-Plus w Bytomiu. Górnik został uwięziony.
- Akcja ratunkowa była utrudniona przez niestabilne warunki sejsmiczne, co opóźniło dotarcie do poszkodowanego.
- Niestety, finał okazał się tragiczny: po wielogodzinnych wysiłkach ratowników potwierdzono zgon 40-letniego górnika.
Dramatyczne informacje z Bytomia po wstrząsie w kopalni Eko-Plus. Nie żyje górnik.
- Akcja ratownicza zakończyła się o 22.20. Udało się dotrzeć do pracownika, który niestety nie żyje – powiedział PAP przedstawiciel sztabu akcji.
Według przedstawicieli kopalni, zmarły górnik miał około 40 lat.
Dyspozytor WUG w rozmowie z PAP doprecyzował, że po przetransportowaniu poszkodowanego do bazy lekarz około 22 stwierdził jego zgon.
Polecany artykuł:
Wstrząs w Kopalni w Bytomiu
W środę informowaliśmy o silnym wstrząsie w kopalni, do którego doszło ok. 15.30. W zagrożonym rejonie 650 metrów pod ziemią było dziewięciu górników. Ośmiu z nich wycofało się o własnych siłach, ostatni z nich pozostał w wyrobisku, nie było z nim kontaktu.
Niestety, ze względu na utrzymującą się aktywność sejsmiczną, ratownicy przez kilka godzin nie mogli opuścić bazy i rozpocząć poszukiwań. Wyrobisko zaczęli penetrować dopiero wieczorem, kiedy spadło zagrożenie kolejnymi wstrząsami.
W akcji ratunkowej brali udział ratownicy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego (CSRG). Robert Wnorowski w Biura Obsługi Medialnej CSRG informował PAP, że po informacji o wypadku na miejsce skierowano dwa specjalistyczne zastępy ratownicze i pogotowie pomiarowe.
Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Łukasz Pach poinformował, że wezwane do kopalni służby medyczne na miejscu przebadały trzech górników.
– Obaj byli w stanie dobrym – zaznaczył dyrektor.
Po południu do kopalni wysłano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ale gdy okazało się, że wydobywanie ostatniego górnika potrwa długo, helikopter wrócił do bazy.
Kopalnia Eko-Plus jest jedną z dwóch w Polsce prywatnych kopalń węgla z polskim kapitałem. Działa od 2010 r., eksploatując złoża po dawnej kopalni Powstańców Śląskich; zatrudnia około 400 pracowników.