Nauczał dzieci religii, a ich zaufanie zdobywał cukierkami. Skrzywdził wiele z nich. Sąd nie miał litości

Sąd Rejonowy w Sosnowcu wydał wyrok w sprawie księdza Jacka K. z diecezji sosnowieckiej. Duchownego oskarżono o dziewięć przestępstw na tle seksualnym, których ofiarami były dzieci. Mężczyzna odpowiadał również za posiadanie pornografii dziecięcej. Ze względu na dobro ofiar, proces toczył się z wyłączeniem jawności.

Ksiądz Jacek K. w sądzie. Na miniaturze obok skazany duchowny z dziećmi. O wyroku 14 lat więzienia informuje Eska Śląskie.
Autor: Foto i reprodukcja PRZEMYSLAW GLUMA/SUPER EXPRESS

Były proboszcz z Mostku skazany. 14 lat więzienia dla księdza Jacka K.

Przed Sądem Rejonowym w Sosnowcu zapadł wyrok w procesie byłego proboszcza parafii w Mostku, księdza Jacka K. Mężczyzna usłyszał zarzuty popełnienia dziewięciu przestępstw o charakterze seksualnym wobec małoletnich. Dodatkowo oskarżono go o posiadanie materiałów pornograficznych z udziałem dzieci.

Sprawa toczyła się od lutego 2026 roku. Sąd zdecydował o wyłączeniu jawności rozpraw, aby chronić dobro poszkodowanych. Dla lokalnej społeczności, w której duchowny był osobą powszechnie znaną, zarzuty te były ogromnym szokiem.

Oskarżonego nie było na sali podczas ogłaszania wyroku 9 września. Sąd wymierzył księdzu Jackowi K. karę 14 lat pozbawienia wolności. Otrzymał on również dożywotni zakaz pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach oświatowych i wychowawczych.

Dodatkowo skazany ma zakaz przebywania w miejscach publicznych oraz zbliżania się do pokrzywdzonych kobiet przez 15 lat (w większości przypadków). Musi też wypłacić zadośćuczynienie w wysokości od 50 do 100 tysięcy złotych na rzecz ofiar.

Wyrok w tej sprawie ogłosił sędzia Piotr Głogowski. 

Ksiądz Jacek K. na zdjęciach:

Mieszkańcy wspominają proboszcza: rozdawał dzieciom cukierki

Jacek K. przez ponad dekadę był proboszczem w miejscowości Mostek. Mieszkańcy widywali go regularnie na mszach, uroczystościach i na co dzień. Jako katecheta uczył też religii w szkole w pobliskiej Gołczy. W pamięci wielu zapisał się jako osoba życzliwa wobec dzieci, którym często wręczał słodycze. Wówczas nikomu nie wydawało się to podejrzane.

Proboszcz brał czynny udział w życiu lokalnej społeczności. Nadzorował remont kościoła i organizował parafialne spotkania. Dla parafian był po prostu znajomym duchownym, trwale wpisanym w krajobraz ich miejscowości.

Z tego powodu wieść o jego aresztowaniu wstrząsnęła mieszkańcami.

– To był szok – tak mieszkańcy opisywali swoje pierwsze reakcje po ujawnieniu sprawy.

Wiele osób miało trudności z uwierzeniem w zarzuty, nie potrafiąc połączyć wizerunku znajomego proboszcza z ustaleniami prokuratury.

Zatrzymanie na plebanii o świcie

Do zatrzymania doszło w październiku 2024 roku. Policja pojawiła się na plebanii w Mostku około godziny 6 rano. Po kilku godzinach przeszukań, w okolicach południa, ksiądz Jacek K. został wyprowadzony z budynku w kajdankach.

Funkcjonariusze zabezpieczyli dowody rzeczowe, w tym samochód należący do podejrzanego. Tego dnia zatrzymano łącznie trzy osoby, ale tylko ksiądz Jacek K. został ostatecznie aresztowany.

Od momentu zatrzymania przebywa w areszcie.

10 zarzutów i siedmioro pokrzywdzonych

Sprawa dotyczy bardzo poważnych przestępstw. Prokuratura sformułowała wobec Jacka K. dziewięć zarzutów o podłożu seksualnym, popełnionych na szkodę małoletnich. Dziesiąty zarzut dotyczył posiadania dziecięcej pornografii.

W akcie oskarżenia wskazano siedmioro pokrzywdzonych.

W trakcie śledztwa przesłuchano licznych świadków. Prokuratura zgromadziła obszerny materiał dowodowy, opierając się na ekspertyzach biegłych z zakresu psychologii, analizach informatycznych sprzętu elektronicznego oraz wynikach badań śladów biologicznych.

Decyzją Sądu Rejonowego w Sosnowcu proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Zeznania i szczegółowe okoliczności sprawy pozostały utajnione dla opinii publicznej.ęciu umorzonego śledztwa na nowo. Oficjalnie nie potwierdzono jednak, czy ta sprawa ma bezpośredni związek z obecnymi zarzutami i skazaniem duchownego.

Wznowione śledztwo i niedowierzanie w Mostku

Sytuacja wywołała w Mostku konsternację i bezsilność. Mieszkańcy zastanawiali się, jak to możliwe, że nikt nie dostrzegł wcześniej niepokojących sygnałów w zachowaniu duchownego.

Sołtys Grzegorz Musiał przyznał, że informacje od śledczych całkowicie kłócą się z jego dotychczasowym obrazem proboszcza. Obaj współpracowali przy pracach na rzecz parafii. W oczach mieszkańców Jacek K. uchodził za zwykłego członka ich społeczności.

Tym trudniej było im zaakceptować powagę stawianych mu zarzutów.

W tle sprawy pojawiają się również wcześniejsze sygnały o niewłaściwym zachowaniu księdza. W 2021 roku prowadzono śledztwo dotyczące jego relacji z dziećmi w jednej z dąbrowskich szkół. Postępowanie to jednak umorzono w 2022 roku z braku znamion czynu zabronionego.

Pod koniec sierpnia 2024 roku temat ponownie pojawił się w zainteresowaniu śledczych. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu wznowiła postępowanie. Śledczy nie potwierdzali jednak oficjalnie, że wcześniejsza sprawa pozostaje bezpośrednio związana z obecnym aktem oskarżenia.

Ostatecznie duchowny spędzi kilkanaście lat w więzieniu.