Spis treści
Agenci CBA w katowickim funduszu ochrony środowiska. Badają program Czyste Powietrze
Od samego rana 21 kwietnia trwa potężna operacja wymierzona w instytucje państwowe. Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyli nie tylko do gmachu Ministerstwa Klimatu i Środowiska, ale też do wszystkich wojewódzkich funduszy ochrony środowiska w Polsce, z katowickim oddziałem włącznie.
Całą akcję zleciła Prokuratura Europejska, a głównym celem śledczych jest zabezpieczenie dokumentów powiązanych z rządowym programem „Czyste Powietrze”.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych potwierdził, że funkcjonariusze od świtu zabezpieczają akta dokumentujące działanie tego programu począwszy od 1 czerwca 2021 roku. Jako że inwestycja jest w dużej mierze zasilana ze środków Unii Europejskiej, całe śledztwo nabrało charakteru międzynarodowego.
Funkcjonariusze CBA przyszli do MKiŚ i funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej i zażądali dokumentów dotyczących programu Czyste Powietrze z okresu od 1 czerwca 2021 r. - przekazał na portalu "X" Marek Pogorzelski, rzecznik Ministerstw Klimatu i Środowiska.
Zakrojone na szeroką skalę działania wykraczają daleko poza stolicę – przeszukania odbywają się w tym samym czasie w szeregu placówek centralnych i regionalnych. W realizację zadań zaangażowano przeszło 60 agentów CBA, którym pomagają przedstawiciele Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF).
O co chodzi w śledztwie dotyczącym programu Czyste Powietrze?
Resort klimatu poinformował, że postępowanie skupia się wokół potencjalnego niedopełnienia obowiązków przez urzędników zaangażowanych w przygotowanie i realizację kolejnych faz programu. Najwięcej wątpliwości wzbudzają niedawne modyfikacje w przepisach – w tym mechanizm prefinansowania oraz likwidacja limitów kosztów, co w opinii śledczych mogło stworzyć pole do nadużyć.
Te rzekome nieprawidłowości przyniosły nie tylko straty w budżecie, ale też mocno uderzyły w samych uczestników programu. W skali całego kraju prowadzone jest już blisko 700 osobnych postępowań dotyczących możliwych oszustw. Znaczna część z nich ruszyła po doniesieniach złożonych przez państwowe organy.
Z ustaleń Prokuratury Europejskiej wynika, że błędy mogły zaistnieć już w fazie projektowania programu. Według śledczych, luki w systemie mogły stanowić łatwy cel dla nieuczciwych firm budowlanych do wyciągania państwowych dotacji.
Dzisiejsza operacja służb unaocznia potężny kaliber całej afery i rosnące zaangażowanie organów unijnych. Program „Czyste Powietrze”, stanowiący jeden z najważniejszych projektów opłacanych z funduszy UE, znalazł się pod lupą w śledztwie, które może przynieść niezwykle poważne reperkusje.