Spis treści
Matka z Częstochowy wynajęła nianię. Kompletnie nie przeczuwała nadciągającej tragedii
Kobieta mieszkająca w Częstochowie próbowała połączyć życie zawodowe z wychowywaniem potomka. Zdecydowała się powierzyć swojego półtorarocznego chłopca wynajętej niani, wierząc w całkowite bezpieczeństwo malucha podczas jej nieobecności.
Kompletnie nic nie zwiastowało dramatu, który każdego dnia rozgrywał się w czterech ścianach. Rodzicielka nawet przez chwilę nie podejrzewała, że jej ukochane dziecko doznaje w tym czasie olbrzymiej krzywdy ze strony rzekomej opiekunki.
Sytuacja diametralnie zmieniła się w chwili, gdy do organów ścigania wpłynął anonimowy donos zawierający wstrząsający film z udziałem malucha. Ten szokujący dowód wideo błyskawicznie uruchomił policyjne śledztwo i dalsze procedury prawne.
Szybko wyszło na jaw, że skala przestępczego procederu drastycznie przekracza pierwotne założenia kryminalnych. Zebrane przez dochodzeniowców dowody rzeczowe pozwoliły na natychmiastowe zatrzymanie łącznie trzech zamieszanych w tę okrutną sprawę osób.
Niania i jej znajomi w rękach policji. Przerażająca skala przestępstw
W ręce mundurowych wpadła zaledwie 19-letnia niania Monika P. oraz dwójka jej bliskich znajomych. Do aresztu trafili również 27-letnia Mariola Z. oraz jej 28-letni partner Kamil Ch.
— Cała trójka usłyszała zarzuty zgwałcenia półtorarocznego chłopczyka i posiadania treści o charakterze pornograficznym z udziałem nieletniego — mówi w rozmowie z "Faktem" prokurator Piotr Wróblewski z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. — Są one zagrożone karą nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Prokuratura podkreśla, że zatrzymani odpowiadają za wyjątkowo drastyczne zachowania wobec półtorarocznego malca oraz gromadzenie nielegalnych plików wideo z udziałem najmłodszych. Za tak potworne zbrodnie sprawcom grozi obecnie nawet spędzenie reszty życia w więziennej celi.
Praca dochodzeniowców wykazała obecność kolejnych poszkodowanych maluchów, z których jedno miało raptem trzy latka. Najbardziej porażającym elementem akt jest jednak to, że zarzuty obejmują również skrzywdzenie sześcioletniej dziś dziewczynki, która jest biologiczną córką jednej z aresztowanych osób.
Akta trafiły do Sądu Okręgowego w Częstochowie. Prokuratura ukrywa szczegóły
Zespół prokuratorski zamknął już etap gromadzenia materiałów i przekazał gotowy akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Częstochowie. Podejrzani od samego początku przebywają w celach aresztu śledczego, a wkrótce sędzia podejmie decyzję o przedłużeniu izolacji i wyznaczy datę startu procesu.
Obecnie organy ścigania odmawiają podawania jakichkolwiek dodatkowych informacji o przebiegu zdarzeń. Całe postępowanie utajniono ze względu na dobro i ochronę małoletnich ofiar, a śledczy nie zdradzają, czy oskarżeni przyznali się do popełnionych czynów.