Gwałt i dymisja w śląskiej brygadzie. Ujawniono dokument, który zmienia wszystko

2026-02-16 15:56

Czy dowódca 13. Śląskiej Brygady WOT niesłusznie poniósł konsekwencje działania podwładnego? Po oskarżeniach o gwałt, którego miał dopuścić się jeden z poruczników, płk Piotr Piątkowski został odsunięty od obowiązków. Nowe światło na sprawę rzuca dokument, do którego dotarli dziennikarze. Wynika z niego, że przełożeni wiedzieli o wszystkim natychmiast.

Skandal w wojsku. Nastolatka została zgwałcona?

W 13. Śląskiej Brygadzie Wojsk Obrony Terytorialnej trwają intensywne czynności kontrolne. Decyzja o ich rozpoczęciu zapadła po ujawnieniu informacji o gwałcie, którego miał dopuścić się ówczesny żołnierz formacji, porucznik Zbigniew K.-G. Konsekwencje służbowe dosięgnęły nie tylko podejrzanego, ale również dowódcę jednostki, pułkownika Piotra Piątkowskiego, którego odsunięto od pełnienia obowiązków. Działania te podjęto z opóźnieniem, mimo że zwierzchnicy wojskowi musieli posiadać wiedzę o incydencie zaledwie dwa dni po zdarzeniu.

Dramatyczne sceny rozegrały się 11 października 2025 roku po obchodach Hubertusa w Świerklanach. Według ustaleń prokuratury, podczas nieoficjalnej części imprezy, 49-letni porucznik miał wykorzystać stan nietrzeźwości 17-latki i dopuścić się gwałtu. Funkcjonariusze z Tarnowskich Gór zatrzymali żołnierza następnego dnia, przedstawiając mu zarzuty zgwałcenia oraz udzielania narkotyków. Zbigniew K.-G. został wydalony ze służby, a w jednostce rozpoczęły się kontrole zlecone przez dowództwo WOT i resort obrony. Portal Onet sugerował wcześniej, że płk Piątkowski wiedział o przestępstwie podwładnego i próbował zatuszować sprawę, nie informując o niej wyższego szczebla.

Pułkownik postąpił zgodnie z procedurami?

Dokumenty, do których dotarł "Super Express", przeczą tezie o próbie ukrycia skandalu. Wynika z nich jednoznacznie, że dowódca śląskiej brygady nie zwlekał z reakcją. Niezwłocznie po otrzymaniu informacji o zarzutach ciążących na jego podwładnym, sporządził służbowy meldunek. Pismo datowane na 13 października 2025 roku trafiło bezpośrednio do Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej oraz Dyrektora Departamentu Kadr w Ministerstwie Obrony Narodowej.

W treści dokumentu pułkownik Piotr Piątkowski precyzyjnie opisał fakt zatrzymania porucznika w związku z podejrzeniem przestępstwa z art. 197 Kodeksu karnego. Wskazał również źródło tej wiedzy, powołując się na informacje przekazane przez Żandarmerię Wojskową. W obliczu istnienia dowodu na dopełnienie procedur, dziennikarze zwrócili się do Dowództwa WOT z pytaniem o rzeczywiste przyczyny odsunięcia oficera oraz reakcję przełożonych na wysłany meldunek.

Co na to WOT?

Pełniący obowiązki rzecznika formacji, major Rafał Rylich, poprosił o przesłanie pytań drogą elektroniczną, uzasadniając to koniecznością oczekiwania na wyniki trwającej kontroli. W rozmowie z "Super Expressem" odniósł się jednak do kwestii obecnego statusu dowódcy brygady.

- Teraz nie jestem w stanie odpowiedzieć na te pytania. Czekamy na wyniki kontroli, gdy je będę miał to, odpowiem. Dowódca został odsunięty, choć może to słowo jest trochę niefortunne, by nie uczestniczył w pracach komisji, które przeprowadzają kontrole w jednostce, czy w przesłuchaniach żołnierzy. To jest kwestia tylko wyjaśnienia sprawy. Jeżeli wszystko był w porządku, to może wrócić do wykonywania obowiązków - powiedział nam mjr Rylich.

Za zabójstwo grozi dożywocie. A wiesz, ile można dostać za inne przestępstwa?
Pytanie 1 z 12
Jaka kara więzienia grozi za kradzież w włamaniem?