GKS Katowice - Lechia Gdańsk 2:0 (1:0) (39' Wdowiak, 60' Szkuryn)
GKS Katowice: Strączek - Kuusk, Klemenz, Wasielewski - Jirka, Galan, Milewski (83' Rasak), Kowalczyk - Nowak (89' Błąd), Wdowiak (76' Wędrychowski) - Szkuryn (83' Kokosiński)
Lechia Gdańsk: Paulsen - Wójtowicz, Diaczuk, Rodin (46' Planna), Vojtko - Sezonienko (72' Głogowski), Żelizko, Kapić, Neugebauer (64' Carenko), Cirković - Kurminowski (64' Wjunnyk)
Sędzia: Marcin Kochanek
Widzów: 11590
Zdjęcia kibiców z meczu GKS - Lechia w galerii. Pod nią dalszy ciąg i relacja!
GKS wygrał z Lechią w meczu dwóch rewelacji rundy
Spotkanie w ramach 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy zapowiadało się niezwykle interesująco ze względu na świetną dyspozycję obu ekip. Piłkarze z Katowic ulegli w rundzie wiosennej wyłącznie głównemu rywalowi Lechii - Arce Gdynia. Ekipa z Trójmiasta zanotowała z kolei pod koniec lutego porażkę 0:3 z Zagłębiem Lubin, jednak w innych starciach prezentowała się bardzo solidnie, o czym świadczyły chociażby wygrane 3:0 z Jagiellonią Białystok oraz 3:1 z Lechem Poznań. Drużyna przyjezdnych musiała sobie radzić bez kontuzjowanego Tomasa Bobceka oraz Camilo Meny, który nie dokończył poprzedniego spotkania. Gospodarze przystąpili do gry bez Arkadiusza Jędrycha pauzującego za żółte kartki. Zespoły od pierwszego gwizdka prezentowały bardzo ofensywne nastawienie, co przełożyło się na ciekawe widowisko. Pierwsze minuty pokazały, że nikt nie zamierza odpuszczać.
W 17. bramkarz gospodarzy Rafał Strączek wybronił niebezpieczny "centrostrzał" Tomasza Wójtowicza. Chwilę później spore zagrożenie stworzył Iwan Żelizko. Z biegiem czasu inicjatywę zaczęli przejmować Katowiczanie. Dwa uderzenia Bartosza Nowaka nie przyniosły jeszcze upragnionego efektu bramkowego. Przełamanie nastąpiło ostatecznie w 39. minucie za sprawą Mateusza Wdowiaka. Skrzydłowy z Katowic pewnie sfinalizował doskonałe prostopadłe podanie od Sebastiana Milewskiego i pokonał bramkarza gości. Przed gwizdkiem oznaczającym przerwę swoich sił spróbował jeszcze Cirković, ale piłka minęła cel.
Drużyna z Gdańska mimo ambitnej postawy zeszła do szatni ze stratą jednego gola. Podopieczni Johna Carvera rozpoczęli drugą odsłonę z ogromnym zaangażowaniem i w pierwszym kwadransie przeważali. Ich starania zostały jednak zniweczone w 60. minucie po fenomenalnej akcji miejscowych. Bartosz Nowak popisał się doskonałym dograniem do Ilii Szkuryna, a białoruski napastnik z zimną krwią umieścił futbolówkę w siatce. Ten sam zawodnik pokonał bramkarza rywali również w 82. minucie spotkania, jednak arbiter dopatrzył się w tamtej sytuacji pozycji spalonej. Przyjezdni próbowali odpowiadać, jednak bez rezultatu.
Ekipa z Katowic zapisała na swoim koncie trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu. Drużyna z Gdańska poniosła tym samym pierwszą porażkę na wyjeździe w trakcie trwającej rundy wiosennej. W szeregach gości szczególnie w drugiej połowie wyraźnie brakowało kluczowych zawodników formacji ofensywnej, którzy mogliby odwrócić losy spotkania. Wygrana sprawiła, że zespół trenera Rafała Góraka traci obecnie tylko dwa punkty do wicelidera tabeli i staje się postrachem ligi. Bartosz Nowak swoją świetną postawą wysyła jasne sygnały do selekcjonera reprezentacji Polski Jana Urbana w kontekście ewentualnego powołania.