O krok od tragedii w Zawierciu. Lądował śmigłowiec LPR
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 15 czerwca, kilka minut przed godziną 19. Według wstępnych informacji 15-latek z nieustalonych dotąd przyczyn spadł z ogrodzenia przy jednym z domów w Zawierciu. Upadek okazał się na tyle poważny, że chłopiec stracił przytomność i wymagał natychmiastowej pomocy medycznej.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego oraz inne służby ratunkowe. Ratownicy po przybyciu rozpoczęli walkę o zdrowie nastolatka. Udzielili mu pierwszej pomocy, zabezpieczyli funkcje życiowe oraz przygotowali do dalszego transportu do specjalistycznego szpitala.
Ze względu na stan poszkodowanego podjęto decyzję o wezwaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Maszyna lądowała w pobliżu miejsca zdarzenia, a załoga LPR przejęła opiekę nad 15-latkiem. Ratownicy wykonali niezbędne czynności medyczne i przygotowali chłopca do transportu drogą lotniczą.
Następnie śmigłowiec przetransportował nieprzytomnego nastolatka do szpitala w Sosnowcu, gdzie trafił pod opiekę lekarzy specjalistów. Dzięki wykorzystaniu transportu lotniczego możliwe było szybkie przewiezienie pacjenta do placówki dysponującej odpowiednim zapleczem medycznym.
Jak doszło do wypadku? Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia
Akcja ratunkowa wzbudziła duże zainteresowanie mieszkańców okolicy. Lądowanie śmigłowca LPR i działania służb wymagały odpowiedniego zabezpieczenia miejsca zdarzenia, tak aby ratownicy mogli bezpiecznie udzielić pomocy poszkodowanemu.
Dokładne okoliczności wypadku są obecnie wyjaśniane. Nie wiadomo jeszcze, co doprowadziło do upadku 15-latka z ogrodzenia oraz jak poważnych obrażeń doznał chłopiec. Służby ustalają przebieg poniedziałkowego zdarzenia.
