Dramat na ogródkach działkowych. Świadkowie potężny usłyszeli wybuch

Poniedziałkowy wieczór przyniósł chwile grozy na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych „Biała Róża” w Zabrzu. Najpierw rozległ się potężny wybuch, a następnie wybuchł pożar. Na miejscu interweniowały cztery zastępy straży pożarnej, które szybko opanowały sytuację i przystąpiły do przeszukiwania terenu oraz ustalania okoliczności incydentu.

Wóz strażacki Scania w nocy na terenie ogródków działkowych w Zabrzu. O wybuchu i pożarze przeczytasz na Eska Śląskie.
Autor: Patryk Piórkowski, CSAiU / KM PSP w Toruniu / Facebook/ Materiały prasowe

Wybuch i pożar w Zabrzu. Ogień na ogródkach działkowych

Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek, 3 sierpnia. Informacja o pożarze trafiła do dyspozytora Państwowej Straży Pożarnej w Zabrzu punktualnie o godzinie 22:18. Natychmiast zadysponowano siły i środki na teren Rodzinnych Ogródków Działkowych „Biała Róża” zlokalizowanych przy ulicy Korczoka, wysyłając dwa zastępy strażaków zawodowych oraz dwa zastępy ochotników.

Zanim służby dotarły na miejsce, okoliczni mieszkańcy zgłaszali potężny wybuch dobiegający z rejonu działek. Siła eksplozji była na tyle duża, że huk słyszano nie tylko w okolicznych dzielnicach Zabrza, ale również w sąsiednich miastach. Wśród rozważanych hipotez znajduje się wybuch butli z gazem propan-butan, powszechnie stosowanej w tego typu obiektach. Na chwilę obecną strażacy nie podają informacji o przyczynach. Ostateczne ustalenia będą możliwe dopiero po przeprowadzeniu szczegółowych oględzin przez biegłego sądowego do spraw pożarnictwa.

Zespołom gaśniczym szybko udało się zlokalizować źródło ognia i zapobiec jego przeniesieniu na pobliskie altany.

– W tej chwili ogień jest już opanowany. Strażacy sprawdzają przyczyny wybuchu i to, czy ktoś nie przebywał na terenie ogródków działkowych – przekazał przed północą portalowi "zabrze24.info" mł. bryg. Wojciech Strugacz, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Zabrzu.

Strażacy z Zabrza zakończyli akcję. Brak poszkodowanych

Działania służb skupiły się następnie na dogaszaniu zarzewi ognia oraz skrupulatnym przeszukaniu miejsca zdarzenia. Priorytetem ratowników było upewnienie się, że w momencie eksplozji bądź wybuchu pożaru na terenie objętym działaniami nie było żadnych osób. Szczęśliwie, nikt nie ucierpiał w wyniku tego niebezpiecznego zdarzenia.

Gdy akcja straży pożarnej dobiegnie końca, pałeczkę przejmą funkcjonariusze policji wraz ze specjalistami z zakresu pożarnictwa. Ich celem będzie dokładne zbadanie przyczyn pożaru oraz wybuchu. Dopiero po zakończeniu tych procedur poznamy oficjalne okoliczności poniedziałkowego incydentu.

Mógłbyś zostać strażakiem? Przekonaj się! Rozwiąż test
Pytanie 1 z 16
Do gaszenia palących się metali (sód, potas, magnez) użyjesz: