To kolejny przykład jak młodzi ludzie potrafią być okrutni i bezwzględni dla swoich rówieśników. Wszystko rozegrało się w Jastrzębiu-Zdroju. W tym przypadku agresja nie była wynikiem impulsu, a zaplanowanym działaniem, które miało na celu upokorzenie i zadanie jak największego bólu.
Horror w lesie. Brutalnie się znęcali nad swoimi rówieśnikami
Wszystko zaczęło się w sobotę, 18 stycznia 2026 roku. Około godziny 10:00 oficer dyżurny jastrzębskiej policji otrzymał zgłoszenie o brutalnym rozboju, do którego doszło dzień wcześniej. Jak wynikało z relacji, w piątkowy wieczór, około 19:30, w autobusie komunikacji miejskiej doszło do kłótni między nastolatkami. W pewnym momencie 16-latek odsłonił kurtkę, pokazał maczetę i grożąc jej użyciem, kazał wyjść rówieśnikom z autobusu i kierować się w stronę lasu.
Kiedy wszyscy dotarli we wskazane miejsce, rozpoczął się koszmar. Najpierw 16-latek miał uderzać pięścią 13-latka i kopać po całym ciele. Użył gazu pieprzowego oraz grożąc mu, przyłożył maczetę do głowy. W trakcie ataku kazał mu klęczeć, a jego 13-letnia koleżanka całe zajście nagrywała telefonem komórkowym. Agresorka szarpała także 15-letnią rówieśniczkę za włosy, a następnie zagroziła jej, że jeżeli nie odda jej e-papierosa, to 16-latek dotkliwiej pobije jej kolegę.
Młodzi napastnicy zatrzymani. 16-latek się nie przyznał
Policjanci natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęli intensywne działania. Zaledwie kilka godzin później oboje napastnicy byli już ustaleni. 16-latek początkowo nie przyznawał się do winy, jednak w jego miejscu zamieszkania zabezpieczono gaz pieprzowy.
Funkcjonariusze przeszukali także miejsce napaści, gdzie w zaroślach znaleźli ukrytą maczetę oraz skradzionego e-papierosa.
Obecnie policjanci wyjaśniają dokładne role wszystkich uczestników zdarzenia. Sprawa zostanie skierowana do rozpatrzenia przez Sąd Rejonowy Wydział Rodzinny i Nieletnich w Jastrzębiu-Zdroju.
Policja przypomina, że przemoc, poniżanie i publiczne upokarzanie to nie "żarty" czy "konflikt". To przestępstwo. Za taki czyn dorosłemu sprawcy mogłaby grozić kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności. W tym przypadku o losie nieletnich zdecyduje sąd.
Funkcjonariusze apelują również do rodziców:
Apelujemy do rodziców i opiekunów prawnych o zainteresowanie tym, co ich dzieci robią w wolnym czasie, w jaki sposób oraz w jakim towarzystwie go spędzają, a będąc w domu i korzystając z internetu - jakie treści tworzą lub oglądają. (...) Dzieci i młodzież często nie zdają sobie sprawy również z tego, jak silny wpływ na drugiego człowieka mogą mieć ich słowa, umieszczane komentarze czy też publikowane obrazy.