Tragedia w Rybniku. 13-latka zmarła po zatruciu czadem
We wtorek, 6 stycznia, w jednym z mieszkań przy ulicy Górniczej w dzielnicy Chwałowice doszło do dramatycznego zdarzenia. 13-letnia dziewczynka została znaleziona nieprzytomna w wannie przez swoją mamę, która natychmiast wezwała pomoc.
Na miejsce jako pierwsi dotarli strażacy. Dzięki czujnikom tlenku węgla wykryli obecność niebezpiecznego gazu w mieszkaniu – stężenie wynosiło 250 ppm, co stanowi poważne zagrożenie dla życia. Strażacy rozpoczęli reanimację dziewczynki, która została kontynuowana przez ratowników medycznych.
Nastolatka odzyskała czynności życiowe i została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Lekarze przez wiele dni prowadzili intensywną terapię, jednak pomimo ich wysiłków życia 13-latki nie udało się uratować.
Służby ratunkowe podkreślają, że każdy przypadek zatrucia tlenkiem węgla jest bardzo niebezpieczny i wymaga natychmiastowej reakcji. Wczesne wykrycie czadu i szybkie wezwanie pomocy w wielu sytuacjach ratuje życie.
Apel służb o czujniki tlenku węgla
Tragedia w Rybniku jest kolejnym przypomnieniem o konieczności dbania o bezpieczeństwo w mieszkaniach. Strażacy apelują do mieszkańców o montowanie czujników tlenku węgla oraz regularne sprawdzanie instalacji grzewczych.
– Czad nie daje ostrzeżeń, jest bezwonny i niewidoczny. Dlatego czujniki są tak ważne – mogą uratować życie, szczególnie dzieciom i osobom starszym – przypomina asp. Wojciech Kasperzec, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rybniku.