Spis treści
Złoża wolframu i miedzi pod Myszkowem
Warszawa stała się miejscem zawarcia ważnej umowy dotyczącej analizy zasobów surowcowych zlokalizowanych pod Myszkowem. Stronami porozumienia są amerykańska firma M2i Global oraz trzy polskie podmioty: Permia 1, Permia 2 i Permia 3. Dwulatnia umowa obejmuje dogłębne badania o charakterze środowiskowym, inżynieryjnym, gospodarczym oraz geologiczno-technicznym.
Według danych Państwowego Instytutu Geologicznego wielkość udokumentowanych zasobów robi potężne wrażenie. Bilanse wskazują na ponad 550 mln ton rud miedzi oraz molibdenu i wolframu pod Myszkowem. W złożu tym kryje się szacunkowo 800 tys. ton miedzi, 295 tys. ton molibdenu i 238 tys. ton wolframu, a dodatkowo stwierdzono obecność kolejnych 750 mln ton zasobów pozabilansowych.
Pod kątem dostępności wolframu Myszków jest ewenementem na skalę krajową, stanowiąc według PIG-PIB jedyne udokumentowane źródło tego surowca w Polsce. Badania wiertnicze, które potwierdziły obecność złóż w 1993 roku, prowadzono na głębokości sięgającej 1300 metrów w latach 1975–1992.
Pomimo szczegółowego rozpoznania geologicznego i upływu lat, złoża w rejonie Myszkowa nigdy nie były poddane eksploatacji. Sama obecność minerałów w ziemi nie gwarantuje powstania infrastruktury wydobywczej w tym regionie.
Amerykańskie zaangażowanie w wydobycie wolframu pod Myszkowem
Głównym zadaniem amerykańskiej spółki M2i Global w ramach nowej umowy będzie oszacowanie rynkowego i technicznego prawdopodobieństwa uruchomienia wydobycia. Przedsiębiorstwo z USA ma pomóc wytyczyć ścieżkę rozwoju projektów oraz ułatwić dialog z amerykańskimi instytucjami finansowymi, potencjalnymi kupcami czy nowymi inwestorami.
Prezes M2i Global, Alberto C. Rosende, zaznacza, że złoża mogą odegrać kluczową rolę jako ważne europejskie źródło zaopatrzenia w miedź, molibden i wolfram. Surowce te są niezwykle istotne dla globalnego bezpieczeństwa łańcuchów dostaw, transformacji sektora energetycznego i nowoczesnego przemysłu.
Perspektywy na kopalnię miedzi i wolframu w Myszkowie
Podpisany w Warszawie dokument to dopiero pierwszy krok, który w żadnym razie nie przypieczętowuje startu inwestycji kopalnianej. Jest to umowa ramowa, która nie narzuca obowiązku finansowania działań, zawierania kontaktów sprzedażowych na rudy czy uruchamiania samego procesu wydobywczego. Decyzja o ewentualnej budowie potężnej kopalni będzie uzależniona od kolejnych tur rozmów, dogłębnych analiz i zdobycia niezbędnych certyfikatów i zgód.
W obecnej fazie kluczowym aspektem nie jest data otwarcia kopalni, ale realna możliwość zyskownego i ekologicznego wydobycia gigantycznych złóż pod Myszkowem. Wyjaśnienie tych wątpliwości nastąpi dopiero po zakończeniu rozległych prac badawczych.
Dramatyczny wypadek w Myszkowie: