- W Kopalni Węgla Kamiennego "Sośnica" w Gliwicach doszło do ewakuacji 24 pracowników z poziomu 950 m.
- Przyczyną była detekcja wzrostu stężenia tlenku węgla przez czujniki.
- Cała załoga została bezpiecznie wycofana, nikt nie odniósł obrażeń, a kopalnia pracuje normalnie poza zagrożonym rejonem.
Zagrożenie tlenkiem węgla powodem ewakuacji w kopalni Sośnica
Incydent w Kopalni Węgla Kamiennego "Sośnica" w Gliwicach miał miejsce w godzinach nocnych, gdy pod ziemią pracowała nocna zmiana. Krótko po godzinie 1 w nocy, sensory zainstalowane na poziomie 950 metrów wychwyciły gwałtowny wzrost stężenia tlenku węgla. Jest to substancja niezwykle niebezpieczna dla ludzkiego życia, często nazywana „cichym zabójcą”. Jej wysokie stężenie może prowadzić do utraty przytomności i śmierci. Systemy bezpieczeństwa zadziałały natychmiast, sygnalizując potencjalne zagrożenie życia górników.
W momencie alarmu w rejonie objętym podwyższonym stężeniem tlenku węgla znajdowały się 24 osoby. Ci górnicy stali się priorytetem dla służb ratowniczych. Natychmiast po otrzymaniu informacji o zagrożeniu uruchomiono niezbędne procedury. Celem było jak najszybsze i najbezpieczniejsze wycofanie załogi z potencjalnie śmiertelnej strefy.
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
Akcja ewakuacji przebiegła sprawnie i bez komplikacji, co potwierdziły służby Polskiej Grupy Górniczej (PGG). Co istotne, podczas wycofywania górników z zagrożonego rejonu, nie było konieczności użycia specjalistycznych aparatów ucieczkowych. Cała załoga została bezpiecznie wycofana, a po wstępnych oględzinach medycznych okazało się, że nikt nie został poszkodowany.
- Cała załoga została bezpiecznie wycofana z zagrożonego rejonu. Nikt nie został poszkodowany – przekazał Radiu Eska Tomasz Głogowski z biura prasowego Polskiej Grupy Górniczej. Mimo incydentu, Kopalnia Sośnica funkcjonuje normalnie, z wyłączeniem obszaru, gdzie doszło do wzrostu stężenia tlenku węgla. Rejon ten został odizolowany i poddany wentylacji, aby wyeliminować wszelkie zagrożenie.