Spis treści
Działacze Greenpeace na wieży szybowej kopalni JSW
W czwartek 9 kwietnia, krótko po godzinie 5:00, grupa ośmiu aktywistów z Greenpeace nielegalnie wtargnęła na teren ruchu Szczygłowice, będącego częścią kopalni Knurów-Szczygłowice (Jastrzębska Spółka Węglowa). Z przekazanych informacji wynika, że ekolodzy pokonali zabezpieczenia zakładu górniczego, a następnie weszli na szczyt wieży szybowej o wysokości około 55 metrów.
Służby ratownicze błyskawicznie zareagowały na to zdarzenie. Obecni na miejscu strażacy oraz policjanci zabezpieczyli cały obszar, na bieżąco monitorując rozwój wydarzeń i pilnując bezpieczeństwa zarówno protestujących, jak i górników. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami, mundurowi czekają na dotarcie policyjnego negocjatora, który spróbuje nakłonić ekologów do zejścia.
Przedstawiciele JSW kategorycznie zaznaczają, że obecność niepowołanych osób na infrastrukturze szybowej to bezpośrednie niebezpieczeństwo dla załogi i samego funkcjonowania zakładu. Z tego powodu dyrekcja kopalni natychmiastowo wprowadziła pilne modyfikacje w codziennej organizacji ruchu pracowniczego.
– Nielegalna akcja działaczy Greenpeace stworzyła bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia pracowników kopalni. Kierownictwo, kierując się bezpieczeństwem załogi przebywającej pod ziemią, zdecydowało o przeniesieniu ruchu pracowników na pobliski szyb nr III – poinformował rzecznik spółki Wojciech Sury.
Kopalnia Knurów-Szczygłowice liczy straty po akcji Greenpeace
Takie kroki podjęto po to, aby zminimalizować ewentualne zagrożenia i zagwarantować bezpieczną pracę w trakcie interwencji mundurowych. Władze spółki nie ukrywają, że protest ekologów drastycznie dezorganizuje działanie całej kopalni i utrudnia normalne funkcjonowanie infrastruktury.
Jak przekazał rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej, incydent ten bezpośrednio przekłada się na konkretne straty o charakterze finansowym i operacyjnym. Zablokowanie wieży szybowej znacząco utrudnia transport górników pod ziemię, co w naturalny sposób paraliżuje bieżące wydobycie i rutynowe procedury w zakładzie.
W tym momencie trudno oszacować, jak długo potrwają działania służb i czy aktywiści z własnej woli zdecydują się opuścić zajętą konstrukcję. Funkcjonariusze policji już teraz prowadzą czynności wyjaśniające, które mają ustalić dokładne okoliczności sforsowania kopalnianych zabezpieczeń.
Kolejne komunikaty i szczegóły dotyczące rozwiązania tej napiętej sytuacji mają zostać opublikowane w ciągu kilku najbliższych godzin.
Stanowisko Greenpeace
Do akcji odniosła się także organizacja Greenpeace, której działacze wzięli udział w proteście. Według przedstawicieli organizacji celem akcji było zwrócenie uwagi na problem emisji metanu z kopalń węgla. W czwartek, 9 kwietnia, grupa aktywistów i aktywistek wspięła się na szyb kopalni Szczygłowice w Knurowie i zawiesiła na wysokości ponad 50 metrów duży transparent z napisem: „Stąd wycieka groźny metan”.
Zdaniem organizacji kopalnia należąca do Jastrzębska Spółka Węglowa jest jednym z największych przemysłowych emitentów metanu w Unii Europejskiej. Greenpeace wskazuje, że łącznie polskie kopalnie węgla w 2024 roku wyemitowały około 360 tysięcy ton metanu, co w przeliczeniu na ekwiwalent dwutlenku węgla daje blisko 30 milionów ton CO₂. Według aktywistów jest to więcej niż emisje generowane przez Elektrownia Bełchatów.
Organizacja podkreśla, że mimo funkcjonujących w kopalniach instalacji odmetanowania duża część gazu nadal trafia do atmosfery. Jak wskazuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna, nawet około 60 procent metanu z polskich kopalń mogłoby zostać stosunkowo tanio wychwycone i wykorzystane, na przykład do ogrzewania budynków lub w procesach przemysłowych.
— Mamy kolejny w ciągu kilku lat kryzys energetyczny. Co roku płacimy ponad sto miliardów złotych za import paliw z całego świata. A tymczasem kopalnie lekkomyślnie wypuszczają do atmosfery metan, który mógłby posłużyć do ogrzania ponad miliona gospodarstw domowych w naszym kraju. To nie tylko zbrodnia na klimacie, ale też niewyobrażalne marnotrawstwo. Wykorzystując metan, możemy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: wzmocnić niezależność energetyczną Polski i chronić naszą przyszłość — powiedział Marek Józefiak, ekspert ds. polityki ekologicznej i rzecznik Greenpeace Polska.