Spis treści
Dramat na osiedlu w Bielsku-Białej. 19-letnia Nikola rzuciła się z nożem na matkę
Poranek 20 października 2024 roku przyniósł w jednym z lokali na bielskim osiedlu Wojska Polskiego sceny niczym z najgorszego horroru. Nikola G. weszła do mieszkania o wczesnej porze i od razu skierowała się do sypialni rodzicielki. Błaha z pozoru wymiana zdań błyskawicznie przerodziła się w tragiczną awanturę. Punktem zapalnym okazała się prośba o papierosa. Kiedy matka stanowczo odmówiła, młoda kobieta wpadła w niepohamowaną furię, co zgodnie potwierdzili później śledczy w rozmowie z dziennikarzami "Super Expressu".
Napastniczka chwyciła ostre kuchenne narzędzie i wielokrotnie uderzyła nim prosto w klatkę piersiową leżącej kobiety. Zdesperowana ofiara próbowała zasłaniać własne ciało gołymi dłońmi. W epicentrum wydarzeń znalazł się również trzynastoletni brat agresorki, który ruszył matce na ratunek i sam odniósł rany. Furia nastolatki była tak ogromna, że po złamaniu się pierwszego ostrza natychmiast chwyciła za kolejne. Przed pewną śmiercią uratowała zaatakowaną kobietę gruba kołdra, którą w akcie ostatecznej desperacji zdążyła narzucić na siebie tuż przed serią kolejnych ciosów.
Od razu po krwawym incydencie dziewczyna wybiegła z budynku i przez kilkadziesiąt godzin figurowała w policyjnych rejestrach jako osoba zaginiona. Funkcjonariusze szybko jednak namierzyli uciekinierkę i doprowadzili ją przed oblicze wymiaru sprawiedliwości. Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej zgromadziła mocny materiał dowodowy. Ostatecznie przedstawiono jej oficjalne zarzuty usiłowania pozbawienia życia matki oraz zranienia małoletniego brata.
Wyrok Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej. Nikola G. spędzi lata w więzieniu
Młoda oskarżona nie wypierała się samego ataku, jednak konsekwentnie zaprzeczała chęci zamordowania swojej rodzicielki. Wrzesień 2025 roku przyniósł finał tej mrożącej krew w żyłach historii przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej. Cały proces odbywał się z całkowitym wyłączeniem jawności. Po zaledwie pięciu rozprawach sędzia wydał ostateczne rozstrzygnięcie. Nikola G. została uznana za winną popełnienia wszystkich zarzucanych jej czynów i usłyszała wyrok czterech i pół roku bezwzględnego więzienia. Wiadomo również, że zasądzoną karę będzie musiała odbywać w specjalnych warunkach terapeutycznych.
To niezwykle brutalne zdarzenie mocno wstrząsnęło mieszkańcami całego regionu. Miejscowi do dziś zastanawiają się nad przyczynami ataku, wskazując zarówno na nagły wybuch gniewu, jak i na długotrwałe problemy w relacjach domowych. Tego poranka granicę między życiem a śmiercią wyznaczył jedynie gruby materiał pościeli. Prowizoryczna tarcza pozwoliła uniknąć najgorszego scenariusza i sprawiła, że ofiara przeżyła atak własnej córki.
Nikola podźgała matkę za odmowę papierosa: