Leciał 320 km/h i chwalił się w sieci. Szybko tego pożałował
Wszystko zaczęło się 23 stycznia 2026 roku od filmu opublikowanego na platformie X przez profil "Służby w akcji". Na krótkim nagraniu widać, jak kierowca samochodu marki BMW rozpędza pojazd do zawrotnej prędkości 320 km/h, a wszystko to przy akompaniamencie głośnej muzyki. Wszystko jest nagrywane przez pasażera - właściciela samochodu. Film szybko zdobywa "popularność", a profil "Służby w akcji" nie gryzie się w język:
Kolejny Pirtat Morderca leci 320 km na godz., wrzucają to na Facebook, bo niczego się nie boją. Pytanie dlaczego? Aż tak niskie IQ czy myślą, że policja jest tak mało skuteczna? - czytamy we wpisie.
Sprawa nabrała tempa, a młody właściciel BMW nie spodziewał się tego, co może przynieść mu popularność. Nagranie obiegło sieć, a dzięki oznaczeniu policji w poście, reakcja służb była natychmiastowa i bardzo dotkliwa.
Surowa kara czy sprawiedliwość? Kierowca BMW żali się, że stracił auto
Zaledwie dwa dni po publikacji szokującego filmu, jego autor ponownie pojawił się w internecie. Tym razem jednak nie chwalił się brawurą, a żalił na konsekwencje. Okazało się, że prokuratura w Chorzowie postanowiła zabezpieczyć jego samochód na poczet przyszłej kary. Mężczyzna w kolejnym wideo stwierdził, że jest to jego zdaniem kara niewspółmierna do czynu.
Po rozmowie z adwokatem dochodzimy do wniosku... Także tutaj służby... Do wniosku, że jest to sprawa bardzo na wyrost. I medialnie zostało tutaj podjętych dużo kroków nieadekwatnych do sytuacji — mówi mężczyzna na nagraniu, dodając, że jego zdaniem prawo nie kieruje się sprawiedliwością.
Taka postawa spotkała się z ostrą ripostą profilu "Służby w akcji", który podsumował lament kierowcy: "Pamiętacie BMW, które jechało 320 km na godz. a młody się tym jarał? Teraz jest smutny i się żali w internecie, bo mu prokuratura samochód zabiera ;) Brawa dla prokuratury w Chorzowie! Niesamowite, że po naszym wpisie służby tak szybko zareagowały. BRAWO! Na drogach nie potrzeba więcej Żaków, czy Majtczaków".
Policja wyjaśnia, dlaczego BMW zostało zabrane
W sprawie skonfiskowanego samochodu skontaktowaliśmy się z chorzowską policją, która asystowała tego dnia, kiedy zabierano mężczyźnie jego BMW. Zapytaliśmy o to, jakie było prawne uzasadnienie.
Samochód został zabezpieczony jako dowód w sprawie. Autem zostało popełnione przestępstwo z art. 174 kodeksu karnego (sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym),z tego powodu pojazd został zatrzymany do wyjaśnienia sprawy - wyjaśnia podkomisarz Magdalena Jurkowska, rzeczniczka prasowa policji w Chorzowie dodając, że w tym przypadku nie ma znaczenia, kto prowadził.