Sosnowiec po raz kolejny udowodnił, że ma gest i potrafi się jednoczyć w słusznej sprawie. 25 stycznia odbył się 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który przyciągnął tłumy mieszkańców gotowych, by wesprzeć tegoroczny cel zbiórki. W tym roku pieniądze zbierano na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Epicentrum wydarzeń stał się ArcelorMittal Park oraz Arena Sosnowiec, gdzie przez cały dzień czekały liczne atrakcje.
Wszystko zaczęło się od biegu. Jak Sosnowiec policzył się z cukrzycą?
Zgodnie z tradycją, finałowe granie w Sosnowcu rozpoczęło się od sportowych emocji. Punktualnie o godzinie 12:00 wystartowała 11. edycja biegu „Policz się z Cukrzycą”. Setki biegaczy wyruszyły spod Areny Sosnowiec na malowniczą, 5-kilometrową trasę prowadzącą przez Park Środula. Wydarzenie, organizowane przez Klub Sportowy Harpagan Sosnowiec przy wsparciu Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. Każdy uczestnik, wnosząc opłatę startową w wysokości co najmniej 40 zł, bezpośrednio zasilał puszkę WOŚP.
Atrakcje dla całych rodzin w Arenie Sosnowiec
Po sportowym otwarciu, od godziny 12:00, główne wydarzenia przeniosły się do wnętrza Areny Sosnowiec, gdzie pod hasłem „Jednym rytmem dla zdrowia!” czekało mnóstwo atrakcji dla całych rodzin. Organizatorzy zadbali, by nikt się nie nudził. Najmłodsi mogli wziąć udział w kreatywnych warsztatach, animacjach i konkursach. Dorośli chętnie korzystali z pokazów pierwszej pomocy, a także konsultacji związanych z nowymi technologiami, w tym ze sztuczną inteligencją. Nie zabrakło również kiermaszów, fotobudki oraz specjalnej strefy relaksu, gdzie można było na chwilę odpocząć.
Gwiazdy na scenie WOŚP. Kto zagrał w Sosnowcu?
Prawdziwe muzyczne emocje rozpoczęły się o godzinie 15:00, kiedy ruszyła scena plenerowa przed Areną Sosnowiec. Jako pierwszy publiczność rozgrzał Antoni Zimnal Jazz Quintet. Mieszkańcy mogli posłuchać też Baranovskiego, a gwiazdą wieczoru był Gromee. Pomiędzy koncertami odbywały się licytacje niezwykłych przedmiotów i doświadczeń, z których cały dochód trafiał na konto fundacji.
Ciche „Światełko do nieba” i niezwykłe aukcje
Kulminacyjnym punktem wieczoru było tradycyjne „Światełko do nieba”, które o 20:00 rozbłysło nad Sosnowcem. W tym roku miasto postawiło na formułę „silent”, czyli widowisko bez głośnych wybuchów, z efektami świetlnymi o niskiej emisji hałasu. Dzięki temu w tym magicznym momencie mogły uczestniczyć także dzieci i osoby wrażliwe na hałas.