Spis treści
Kawiaq i Tucznik ignorują rozprawy w Sądzie Rejonowym w Bytomiu
Postępowanie toczące się przed bytomskim Sądem Rejonowym powoli wkracza w decydującą fazę. Podczas zeszłotygodniowej, piątkowej rozprawy na sali zabrakło jednak głównych oskarżonych, którzy mimo formalnego zawiadomienia o terminie nie pojawili się w gmachu sprawiedliwości. Mężczyźni nie dostarczyli również żadnego dokumentu usprawiedliwiającego ich absencję na sali sądowej. Dodatkowo wyszło na jaw, że 21-letni Marcin F. z premedytacją łamie nałożone na niego środki zapobiegawcze i całkowicie ignoruje obowiązek regularnego stawiennictwa na policyjnym komisariacie.
Polecany artykuł:
Zastraszane nastolatki przerywają milczenie. Ofiara mówi o groźbach gwałtu
Zamiast oskarżonych, w budynku sądu pojawiły się kolejne osoby wezwane do złożenia kluczowych zeznań, a mianowicie dwie poszkodowane przez patostreaamerów nastolatki. Dla 17-letniej Weroniki powrót do dramatycznych wydarzeń, które ostatecznie doprowadziły "Kawiaqa" i "Tucznika" przed oblicze wymiaru sprawiedliwości, okazał się niezwykle traumatycznym przeżyciem pełnym potężnego stresu. Pomimo upływu wielu miesięcy, dziewczyna w trakcie składania wyjaśnień nie potrafiła powstrzymać płaczu, po czym zdecydowała się na wstrząsające wyznanie:
- Ja się teraz boję Marcina F. on kiedyś groził mi, że mnie wywiezie i zgwałci. Nękał mnie przez telefon. Wtedy w to nie wierzyłam, ale teraz się boję - mówiła nastolatka. - Moja koleżanka, którą Marcin F. wzywał podczas streamów też się go bała. On przyszedł kiedyś pod salon należący do mamy koleżanki i pluł na pod drzwi. Wyzywał też koleżankę. Wszystko to transmitował. Wyśmiewał się z tego, że koleżance zmarł ojciec - dodała dziewczyna.
Marcin F. zastraszał 18-latkę z nożem. Szokujące relacje z rozprawy
Następnie przed sądem zeznawała 18-letnia Martyna, która zeznała, że znajomość z Bartłomiejem K. zawarła w przestrzeni internetowej. Dziewczyna zrelacjonowała również działania Marcina F., który podczas swoich brutalnych transmisji na żywo publikował jej prywatne fotografie oraz podstępnie wyłudzony adres zamieszkania. Choć nastolatka zaznaczyła, że samo ujawnienie jej danych nie przyniosło bezpośrednich szkód materialnych, to otwarcie przyznała się do odczuwania paraliżującego strachu przed "Kawiaqiem", opisując mrożącą krew w żyłach sytuację.
- On stał z nożem pod moim blokiem. Dlatego się boję - powiedziała.
Koniec procesu w Bytomiu wisi na włosku. Sąd planuje odtworzyć nagrania z sieci
W ramach toczącego się postępowania karnego sędziom pozostało już tylko przesłuchanie ostatniego ze zgłoszonych świadków, którym jest Bartłomiej M. – rodzony brat 21-letniego Marcina F. Następnie wymiar sprawiedliwości przeznaczy dwa kolejne posiedzenia na szczegółową analizę zabezpieczonych materiałów wideo, dokumentujących skandaliczne zachowania obu mężczyzn w internecie. Majowe terminy kolejnych rozpraw zostały już oficjalnie wyznaczone, a wiele wskazuje na to, że tym razem "Kawiaq" oraz "Tucznik" mogą zostać na nie doprowadzeni pod przymusem.