Smród, który postawił służby na nogi
Do pierwszego incydentu doszło 5 stycznia 2026 roku w lokalu przy ul. Celnej w Bielsku-Białej. W samym sercu miasta ktoś rozpylił substancję o wyjątkowo intensywnym, trudnym do usunięcia zapachu. Na miejsce natychmiast skierowano policję oraz straż pożarną. Konieczna była ewakuacja i interwencja specjalistycznej firmy zajmującej się neutralizacją chemikaliów.
Eksperci potwierdzili, że użyto kwasu masłowego – związku, który w większym stężeniu silnie podrażnia drogi oddechowe i skórę. Choć – jak zaznacza prokuratura – poziom substancji nie zagrażał bezpośrednio życiu obecnych w lokalu osób, skutki dla przedsiębiorców okazały się dotkliwe. Pomieszczenia przez długi czas nie nadawały się do użytku.
Analiza nagrań z kamer pozwoliła wytypować sprawcę. Według ustaleń śledczych 61-letni S.F. ze Szczyrku miał pojawić się w lokalu w dniu zdarzenia. Co więcej, policja powiązała go z podobnym incydentem z grudnia 2025 roku, do którego doszło w jednej z bielskich pizzerii.
– Ustalony mężczyzna przebywał w lokalu w czasie zdarzenia, co potwierdzają zapisy monitoringu – przekazał prok. Paweł Nikiel, rzecznik prasowy Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej.
Zarzuty poważniejsze, niż się wydaje
Sytuację podejrzanego komplikuje fakt, że jeden z zaatakowanych lokali mieści się w kamienicy wpisanej do rejestru zabytków. Oznacza to, że śledczy postawili mu nie tylko zarzut zniszczenia mienia, ale również uszkodzenia obiektu objętego ochroną konserwatorską.
Podczas przesłuchania 61-latek przyznał się do jednego z czynów, jednak odmówił składania wyjaśnień. Motywy jego działania pozostają nieznane.
Prokuratura nie pozostawia wątpliwości: czyn cechuje się „znaczną społeczną szkodliwością”, ponieważ naruszył substancję zabytkową i wymagał kosztownych działań naprawczych. Straty oszacowano na blisko 50 tys. zł.
Za zniszczenie mienia oraz naruszenie substancji zabytkowej podejrzanemu grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności oraz obowiązek naprawienia szkody.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała – Południe. Sprawa wciąż jest w toku, a śledczy zapowiadają zdecydowaną reakcję wobec aktów wandalizmu wymierzonych w lokalnych przedsiębiorców i zabytkową tkankę miasta.