Poruszające słowa przyjaciół na pogrzebie Łukasza Litewki. "Czekałem na Twój telefon"

2026-04-29 16:00

"Najdroższy przyjacielu, dzisiaj rano czekałem na Twój telefon" - te poruszające słowa rozległy się w sosnowieckim kościele podczas ostatniego pożegnania Łukasza Litewki. Posła, który zginął w tragicznych okolicznościach, żegnały tłumy, a bliscy oddali mu hołd w wyjątkowo osobisty sposób.

Państwowy pogrzeb Łukasza Litewki w Sosnowcu

Mieszkańcy Sosnowca oddali dziś hołd jednemu ze swoich najbardziej znanych obywateli. Po godzinie 13:00 w parafii pw. św. Joachima ruszyły państwowe uroczystości pogrzebowe posła Łukasza Litewki. Nabożeństwu żałobnemu przewodniczył biskup Artur Ważny. Zgodnie z planem, żałobnicy odprowadzą zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku zlokalizowane na cmentarzu przy ulicy Zuzanny.

Tragedia rozegrała się w czwartek, 23 kwietnia. Młody parlamentarzysta stracił życie, jadąc na rowerze, po tym jak potrącił go samochód. Nagłe odejście polityka wywołało wstrząs nie tylko w kręgach rządowych, ale też wśród rzesz obywateli, do których docierał ze swoją pomocą.

„Czekałem na Twój telefon”. Przyjaciele z Teamu Litewka żegnają posła

W trakcie ceremonii głos zabrał jeden z bliskich zmarłego, odczytując pożegnalny list w imieniu grupy współpracowników znanej jako "Team Litewka". Płynące z ołtarza zdania głęboko poruszyły zebranych, dowodząc, jak wielką wartość Łukasz Litewka wnosił w życie swoich towarzyszy.

"Najdroższy przyjacielu Łukaszu, dzisiaj rano czekałem na Twój telefon. Domyślam się, że powiedziałbyś o tym, że wczorajszy mecz w Paryżu powinien być finałem Ligi Mistrzów. Życzyłbyś paroma żartami, jak to było w Twoim codziennym zwyczaju. Powiedziałbyś też, że ta wiosna powinna się już zdecydować. Czekałem na ten Twój poranny telefon, ale niestety zamiast niego jest bolesna cisza i ogromna pustka, której chyba niczym nie zapełnimy. Pozwól, że odczytam słowa, które kierują do Ciebie Twoi przyjaciele, Twój ukochany Team Litewka."

„Jak się z tym pogodzić?”. Rozpacz współpracowników Łukasza Litewki

W kolejnych fragmentach listu odczytanego w kościele, członkowie "Teamu Litewka" z ogromnym bólem odnieśli się do niewyobrażalnej luki, jaka powstała po nagłej stracie polityka.

"Najdroższy Łukaszu, w ubiegły czwartek nasz świat się zawalił. Stoimy bezradni, zdezorientowani i nie potrafimy znaleźć słów, które mogłyby choć w najmniejszym stopniu oddać skalę rozpaczy, głębokiego żalu i smutku oraz tego poczucia ogromnej straty wynikającej z faktu, że nie ma Cię już z nami, że ktoś tak nagle i brutalnie wyrwał kawałek naszego wspaniałego i niepowtarzalnego świata, pozbawiając go sensu."

Najbliżsi kładli ogromny nacisk na niezwykły charakter zmarłego oraz jego wrażliwość na krzywdę innych.

"Mieliśmy niezwykły przywilej móc razem z Tobą tworzyć piękne rzeczy, wspierać Cię w realizacji Twoich marzeń i budować lepszy świat – bez bólu i cierpienia, świat pełen życzliwości i dobra. Straciliśmy kogoś absolutnie wyjątkowego, jedynego i niepowtarzalnego, na wskroś autentycznego – o tym rzadkim, niezwykłym błysku w oczach człowieka, o ogromnych pokładach empatii i tej niestrudzonej chęci bycia dla innych, kogoś, kto szczęście innych stawiał ponad swoje, człowieka skromnego, pełnego optymizmu, niewiarygodnej mocy i energii, która napędzała nas każdego dnia i jednocześnie skalę pomocy na niewyobrażalny poziom wynosiła."

Przypominano również o jego wielkim sercu i otwartości na drugiego człowieka.

"Byłeś jak magnes i wspólny mianownik. Kupowałeś nam kwiaty, bilety na koncerty, kiedy mierzyliśmy się z trudnościami w pracy, mimo że Tobie było wtedy dużo, dużo ciężej. Zapraszałeś nas na spotkania, organizowałeś wodny plac zabaw dla naszych dzieci – bo taki byłeś dla nas, dla ludzi."

Świątynię wypełniło także przemówienie drugiego znajomego posła, które żałobnicy podsumowali oklaskami.

"Dawałeś, dawałeś i dostrzegałeś dobro, radość i nadzieję tam, gdzie inni ich nie widzieli. Pokazywałeś i uczyłeś, czym jest prawdziwa miłość, tolerancja i wsparcie we wszystkim. Miałeś rozwiązanie. Dzisiaj nie ma Ciebie, Łukasz kochany. Nie możemy sami znaleźć rozwiązania. Jak się z tym pogodzić?"

"Widząc, w jaki wyjątkowy sposób żegna Cię świat, nawet nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, gdzie ta Twoja wyjątkowa moc mogłaby Cię zaprowadzić i jak wielkie rzeczy mógłbyś jeszcze uczynić. Pewnie w swojej skromności byłbyś zaskoczony, widząc te wszystkie piękne słowa, które dziś po Twojej śmierci są kierowane do Ciebie z różnych stron. Zapracowałeś i zasłużyłeś na każde z nich."

Osoby z otoczenia polityka nie kryły też ogromnego cierpienia i braku zgody na to tragiczne zdarzenie. 

"Nigdy nie pogodzimy się z Twoją stratą. Nie zaakceptujemy tej przeraźliwej pustki, ciszy – tej części naszego życia, naszych serc, naszych przyszłości, która została brutalnie wyrwana. Wiemy, że ta rana nie zabliźni się nigdy. Żyliśmy z niezwykłym człowiekiem. Dziękujemy, Łukasz, że wybrałeś właśnie nas. To było jedno z najpiękniejszych, co mogło nas spotkać. Będzie nam Cię brakowało."

Uroczystość zwieńczyły pełne oddania słowa kierowane bezpośrednio do Łukasza Litewki.

"Dzisiaj wszyscy jesteśmy Twoim teamem - Litewka, Twoimi przyjaciółmi i bliskimi. I nadal nimi będziemy, bo Cię kochamy. Głęboko wierzymy, że – tak jak dziś padło na wstępie liturgii – znajdziesz swoje miejsce w Bożym Miłosierdziu, a my kiedyś dołączymy do Ciebie. Żegnaj, przyjacielu. My to tu tylko zostawimy. Łukasz."