Ostatnie pożegnanie 9-letniego chłopca
Rodzina, bliscy oraz mieszkańcy regionu pożegnają 9-letniego Fabiana, który zmarł 30 lipca 2026 roku w następstwie obrażeń odniesionych w tragicznym wypadku drogowym w Kuźnicy Starej.
Jak wynika z nekrologu, uroczystości pogrzebowe odbędą się 6 sierpnia 2026 roku. Wyprowadzenie zmarłego z kaplicy cmentarnej w Przystajni rozpocznie się o godzinie 10.45. Następnie o 11.00 w kościele pw. Świętej Trójcy w Przystajni zostanie odprawiona msza święta pogrzebowa. Po nabożeństwie trumna zostanie odprowadzona na miejscowy cmentarz parafialny.
Rodzina poinformowała również, że czuwanie przy zmarłym odbędzie się 5 sierpnia w godzinach od 17.00 do 20.00 w kaplicy cmentarnej. Tego samego dnia o 18.00 zostanie odmówiony różaniec.
Jako pierwszy o terminie i miejscu pogrzebu poinformował portal Kłobucka.
Tragedia, która poruszyła cały region
Do dramatycznego wypadku doszło w środę wieczorem w Kuźnicy Starej. Według ustaleń śledczych kierujący BMW 38-letni mężczyzna na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał z jezdni, wjechał na chodnik i potrącił jadącego na rowerze 9-letniego chłopca znajdującego się w pobliżu swojego domu.
Po uderzeniu auto zatrzymało się dopiero na jednej z posesji, taranując ogrodzenie. Na miejscu natychmiast rozpoczęto reanimację dziecka. Do akcji zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował chłopca do szpitala w Opolu. Mimo wysiłków lekarzy dziecka nie udało się uratować.
38-letni kierowca został zatrzymany bezpośrednio po wypadku. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy, jednak policjanci znaleźli w samochodzie narkotyki, dlatego pobrano próbki do badań toksykologicznych.
Wyniki potwierdziły, że w chwili zdarzenia mężczyzna prowadził pojazd pod wpływem środków odurzających. Prokuratura przedstawiła mu zarzuty dotyczące spowodowania śmiertelnego wypadku, prowadzenia samochodu pod wpływem narkotyków oraz przestępstw związanych z posiadaniem i udzielaniem środków odurzających. Podejrzany przyznał się do zarzutów i złożył wyjaśnienia.
Obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów
Jak ustalili śledczy, mężczyzna nie powinien w ogóle siadać za kierownicą. Kilka tygodni wcześniej zaczął obowiązywać go 5-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, orzeczony po wcześniejszym skazaniu za jazdę pod wpływem narkotyków, ucieczkę przed policją oraz posiadanie amfetaminy.
Prokuratura zwracała również uwagę na wcześniejszą karalność podejrzanego za przestępstwa narkotykowe. Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec niego trzymiesięczny tymczasowy areszt. Za doprowadzenie do śmiertelnego wypadku pod wpływem środków odurzających oraz złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi mu kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.