Ogromny guz wykryty u 19-latki! Lekarze mówią o wielkim sukcesie

2026-08-27 18:00

Lekarze Zagłębiowskiego Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej usunęli 19-letniej pacjentce ogromnego guza, który miał około 25 cm. Zmiana wypełniała jamę brzuszną i miednicę oraz uciskała naczynia. Prawdopodobnie właśnie przez to u młodej kobiety rozwinęła się zakrzepica. Operacja zakończyła się powodzeniem.

Narzędzia chirurgiczne na tacy w sali operacyjnej pod lampami. O sukcesie lekarzy z Dąbrowy przeczytasz na Eska Śląskie.
Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, w centrum, znajduje się prostokątna metalowa taca wypełniona lśniącymi, srebrnymi narzędziami chirurgicznymi, takimi jak nożyczki, kleszcze i pęsety, ułożonymi równolegle. Taca spoczywa na stole pokrytym jasnoniebieską, jednorazową tkaniną, która rozciąga się również w lewą stronę, tworząc fałdy. Za tacą, po prawej stronie stołu, stoi metalowa miska w kolorze szaroniebieskim, zawierająca różowy, pofałdowany obiekt przypominający ludzki mózg. Tło stanowi jasne, sterylne pomieszczenie, prawdopodobnie sala operacyjna, z niewyraźnymi elementami: na górze widać dwa duże, okrągłe, jasno świecące lampy chirurgiczne z licznymi źródłami światła, a na ścianie po lewej stronie znajduje się monitor medyczny oraz inne urządzenia.

19-latka miała w brzuchu 25-centymetrowego guza. Lekarze przeprowadzili pilną operację

19-letnia Emilia trafiła pilnie do Zagłębiowskiego Centrum Onkologii z nasilającymi się bólami brzucha. Wcześniej przebywała w innym szpitalu z powodu zakrzepicy. Jak opowiadała jej mama, pierwszym niepokojącym objawem była puchnąca noga. Później pojawiły się bóle brzucha i żołądka oraz wymioty.

Badania wykonane w Dąbrowie Górniczej wykazały ogromną zmianę wypełniającą jamę brzuszną i miednicę mniejszą. Guz miał około 25 cm. Lekarze podejrzewali potworniaka, który zazwyczaj ma łagodny charakter. Problemem był jednak jego rozmiar. Guz uciskał naczynia i prawdopodobnie doprowadził do zakrzepicy.

Guz został usunięty, a operacja przebiegła bez powikłań. Już w drugiej dobie pacjentka mogła wyjść do domu

– Wiedzieliśmy, że jedynym rozwiązaniem jest operacyjne usunięcie guza – powiedział dr Jacek Schab, który przeprowadził zabieg.

Sama operacja wiązała się jednak z dużym ryzykiem. Istniało niebezpieczeństwo, że skrzeplina oderwie się i wraz z krwią przemieści w kierunku serca. Dlatego przed zabiegiem 19-latkę przewieziono do szpitala św. Barbary w Sosnowcu. Tam lekarze założyli jej specjalny filtr w naczyniu żylnym, który miał ograniczyć ryzyko groźnych powikłań.

Po tym zabezpieczeniu Emilia wróciła do Dąbrowy Górniczej. Guz został usunięty, a operacja przebiegła bez powikłań. Już w drugiej dobie pacjentka mogła wyjść do domu.

– Pierwsze dwa dni wiadomo były ciężkie, no bo to po operacji i był ból, ale ogólnie teraz po sześciu dniach jest ból, bo jest, ale żyję normalnie – mówiła 19-latka.

Emilia nadal pozostaje pod opieką lekarzy i jest leczona z powodu zakrzepicy.

Sonda
Czy kiedykolwiek nie została ci udzielona pomoc w szpitalu?
QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Zakończ sierpień tak, byś nie wstydził się spojrzeć w lustro
Pytanie 1 z 10
Jakiego króla obsługiwano w tytule powieści Hrabala?
Innowacyjna operacja w Szpitalu im Żeromskiego w Krakowie

ROLKI