26-latek zignorował znak "stop", jego pasażerka zginęła. Zatrważające wyniki badań krwi kierowcy Opla

2026-10-19 17:48

Koszmarny finał wypadku w Syryni na terenie powiatu wodzisławskiego. Mający 26 lat kierowca Opla wjechał na skrzyżowanie bez zatrzymania się przed znakiem „stop” i uderzył w Toyotę. Jego samochód dachował, a młoda pasażerka zmarła mimo heroicznej walki ratowników. Badania laboratoryjne wykazały, że mężczyzna siedział za kierownicą po zażyciu syntetycznej marihuany. Sprawca został aresztowany.

Rozbite auto leżące na dachu w rowie. Na miniaturze zatrzymany sprawca wypadku. O tragedii w Syryni czytaj w Eska Śląskie.
Autor: KPP w Wodzisławiu Śląskim/ Materiały prasowe

Śmiertelny wypadek w Syryni. Młoda kobieta zginęła na miejscu

Do tragicznych wydarzeń doszło 13 października w godzinach wieczornych. Na zbiegu ulic Bukowskiej i Raciborskiej w miejscowości Syrynia 26-latek siedzący za kierownicą Opla nie zastosował się do znaku „stop” i z impetem wjechał na skrzyżowanie. Jego pojazd uderzył w prawidłowo przemieszczającą się Toyotę, po czym wypadł z drogi i wywrócił się na dach. Funkcjonariusze ewakuowali ze zniszczonego wraku 22-letnią pasażerkę. Choć akcja ratunkowa i reanimacja trwały blisko 40 minut, kobiety nie udało się ocalić. Do placówki medycznej przetransportowano również ranną kobietę, która kierowała Toyotą.

Sprawca wypadku pod wpływem narkotyków. Kierowca opla trafił do aresztu

Sprawca zdarzenia od razu trafił w ręce mundurowych. Co ciekawe, wstępne testy na obecność alkoholu i środków odurzających wykonane na miejscu nie wykazały żadnych zakazanych substancji w jego organizmie. Służby podjęły jednak decyzję o pobraniu krwi do szczegółowej analizy laboratoryjnej.

„Opinia biegłego sądowego z zakresu toksykologii potwierdziła obecność narkotyków w organizmie mężczyzny, w stężeniu odpowiadającym stanowi nietrzeźwości. 26-latek usłyszał prokuratorski zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, znajdując się pod wpływem substancji psychotropowej” - poinformowała w poniedziałek, 19 października, asp. sztab. Małgorzata Koniarska z Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową policjantka uściśliła, że we krwi 26-latka znajdowała się syntetyczna marihuana. Przedstawicielka komendy przypomniała również, że w związku z nowelizacją przepisów, które surowo traktują sprawców zdarzeń drogowych będących pod wpływem używek, podejrzanemu grozi teraz kara pozbawienia wolności nawet do 20 lat. Wodzisławski Sąd Rejonowy, przychylając się do wniosku śledczych, zadecydował o tymczasowym aresztowaniu 26-latka na okres trzech miesięcy. Dalsze postępowanie w tej bulwersującej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Wodzisławiu Śląskim.

Sonda
Miałaś/eś kiedykolwiek wypadek samochodowy?

ROLKI