Owacje na ostatniej drodze Łukasza Litewki. Tak Sosnowiec żegna tragicznie zmarłego posła

2026-04-29 15:20

Setki osób zgromadziły się w Sosnowcu, by pożegnać tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewkę. Podczas jego ostatniej drogi nie zabrakło wzruszających momentów – tłumy biły brawo, dziękując za jego działalność i pomoc potrzebującym.

OWACJE POGRZEB LITEWKA

i

Autor: PHOTO ART SERVICE/FB

Uroczystości pogrzebowe w Sosnowcu

W środę, 29 kwietnia, w Sosnowcu odbyły się uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki, który zginął 23 kwietnia 2026 roku pod kołami samochodu osobowego w Dąbrowie Górniczej podczas jazdy na rowerze.

Ceremonia rozpoczęła się o godzinie 13.30 w kościele pw. św. Joachima. Pogrzeb miał charakter państwowy. Wzięli w nim udział m.in. prezydent RP Karol Nawrocki, premier Donald Tusk oraz marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Mszy przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny.

Panie Łukaszu, jakże Ty musiałeś być utrudzony tym nieustannym biegiem, braniem na własne barki cudzego nieszczęścia, tą gotowością, która nie znała godzin urzędowania. Dziś Jezus mówi bezpośrednio do Ciebie: „Odłóż już te paczki, wycisz telefon, zapomnij o troskach, przyjdź do Mnie, odpoczniesz” - mówił podczas kazania kapłan.

Zgodnie z wolą rodziny ceremonia w świątyni odbyła się bez udziału mediów. Wiele osób śledziło jej przebieg na telebimie ustawionym przed kościołem.

ZDJĘCIA Z POGRZEBU TRAGICZNIE ZMARŁEGO POSŁA:

Brawa podczas ostatniej drogi

Przez kilkadziesiąt minut po zakończeniu mszy żałobnicy opuszczali kościół, a plac wokół świątyni stopniowo wypełniał się ludźmi. Wśród zgromadzonych byli nie tylko mieszkańcy Sosnowca, ale również osoby, które przyjechały z różnych części Polski, by oddać hołd tragicznie zmarłemu posłowi.

Wiele osób nie kryło wzruszenia – w ciszy, skupieniu i zadumie oczekiwano na dalszy przebieg uroczystości. Część uczestników śledziła ceremonię na telebimie ustawionym przed kościołem, inni ustawiali się już wzdłuż trasy, którą miał przejść kondukt żałobny.

Około godziny 15.00 kondukt wyruszył w kierunku cmentarza przy ul. Zuzanny. Na całej trasie przejazdu i przemarszu gromadziły się tłumy – tysiące osób ustawiły się wzdłuż ulic, tworząc szpaler ciszy i refleksji.

W pewnym momencie tę ciszę przerwał niezwykły gest. Zgromadzeni zaczęli bić brawo. Najpierw pojedyncze osoby, potem całe grupy – aż oklaski rozniosły się szeroko wzdłuż trasy konduktu.

Był to spontaniczny i poruszający wyraz wdzięczności dla Łukasza Litewki. W ten sposób żegnający oddali hołd jego działalności społecznej, zaangażowaniu w pomoc ubogim oraz trosce o zwierzęta. Brawa stały się symbolem uznania dla jego życia, wartości i pracy na rzecz innych.

Poruszające słowa rodziców

Jednak jednym z najbardziej emocjonalnych momentów uroczystości było pożegnanie przygotowane przez rodziców zmarłego, odczytane przez księdza Patryka Kucharskiego

„Synku, syneczku drogi, żegnamy się dzisiaj z Tobą. Nie ma słów, które mogłyby opisać ból rodziców, stojących nad trumną własnego dziecka” – przekazali.

Rodzice podkreślili jego wrażliwość, gotowość niesienia pomocy oraz ogromne serce dla ludzi i zwierząt. Zwrócili uwagę, że ich syn dostrzegał tych, których inni często ignorowali – biednych, samotnych i potrzebujących.

Uroczystości w Sosnowcu pokazały, jak wielki wpływ na ludzi miał zmarły poseł. Tłumy, obecność najważniejszych osób w państwie oraz spontaniczne brawa były wyrazem ogromnego szacunku i wdzięczności.

Tak wyglądał kondukt żałobny Łukasza Litewki: